Seksowne zakonnice

6/01/2014
Czy istnieje kobieta mniej zainteresowana modą niż zakonnica? Z pełną świadomością odrzuca różnorodność barw, rezygnuje z torebek, szpilek i wzorzystych tkanin. W swojej szafie zamyka jedynie surową biel cnoty i głęboką czerń wiary, zamiast pereł nosi z dumą koraliki różańca. Powołanie wyklucza ją z kręgu kobiet pożądanych, ufających trendom, zaślubionych modzie. Nie może się wyróżniać ani rzucać w oczy - zakrywa więcej, bo siebie w pełnej krasie pokazuje tylko Bogu. Skąd więc w świecie wielkiej mody, nastawionym na pełen ekshibicjonizm, tak gorące zainteresowanie postacią zakonnic, zamkniętych za murami twardej cielesności, nieugiętej wiary i wizerunkowej jednolitości? 

Nie uważam siebie za osobę szczególnie religijną, dlatego przebieranie modelek za wyuzdane zakonnice nie przekracza moich granic moralności, a jednak w prezentowanych poniżej zdjęciach wyczuwam coś niezdrowo erotycznego, skrajnie zmysłowego i nie jest to jedynie zasługa wulgarnego pozowania czy pożądliwie rozchylonych warg. Zastanawiając się nad wrażliwością kobiet ukrytych pod ciężkim materiałem habitu, nie mogę odpędzić od siebie myśli o ich przyziemnej cielesności, tak wcześnie złożonej na ołtarzu powołania, nieokrzesanej, niezbadanej, dobrowolnie pozbawionej najprostszych przyjemności. Skromność kobiet oddanych wierze najpełniej kontrastuje z wyzwolonym światem mody - zbiorowiskiem ludzi najróżniejszych sądów, powszechnie akceptowanych dewiacji seksualnych, zatrutych pewnością siebie modelek i nieugiętych projektantów. Klasztorna rzeczywistość opatrzona stemplem ciszy nijak nie przystaje do krzykliwych nagłówków gazet, a jedyna zasada przeplatająca się równocześnie przez oba światy to "mniej znaczy więcej".
























Odchylenie stylistyki o 180 stopni jest moim zdaniem tym, co najsilniej przyciąga do tematu religii. Moda lubi popadać w skrajności, balansować na granicy dobrego smaku i odsłaniać karty tabu. Niektórzy wierni mogą oczywiście poczuć się urażeni - bo habit, bo cycki, bo papierosy, torebka Chanel i wysokie szpilki. Mnie jednak dużo bardziej niż motywy niewybrednych stylizacji zastanawia to, co patrząc na powyższe zdjęcia, czują same zakonnice. Wstyd? Zniesmaczenie? Podniecenie? Ziarnko prawdy?

21 komentarzy:

  1. mam pytanie czy kiedy byłaś na diecie przed wylotem do japonii uprawiałaś jakiś sport lub ćwiczenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporadycznie. Kilka razy poszłam biegać, ćwiczyłam pośladki z youtubem.

      Usuń
  2. Czy jestem wierząca, tego sama do końca nie wiem. Co prawda, do kościoła nie chodzę, bo jestem mu przeciwna. Niektóre ze mi się spodobały, jednak te o charakterze czysto erotycznym ani trochę. Nie lubię wprowadzania erotyki do sesji, a zwłaszcza jeśli chodzi o zakonnice.
    Mam więc dosyć mieszane uczucia na ten temat, no i sama do konca nie wiem, co o tym myśleć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja szczerze powiem że nie wiem o co chodzi w tych zdjeciach i jakie miało być przesłanie autora..

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama jestem osobą wierzącą i powiem szczerze, że absolutnie nie rozumiem tych zdjęć. Niektóre są śliczne, np. to trzecie z Kate Moss inne zaś budzą odrazę. Same zakonnice, przynajmniej w większości tych zdjęć zapewne nie zobaczą, a te które znam raczej mało by te fotografie obeszły. Gdy ktoś nie interesuje się modą to najnowsza kolekcja kogoś tam stylizowana na seksowne habity interesuje go tyle co Ciebie powiedzmy liga krykieta w Sudanie :)
    Zakon to życie w całkiem innej rzeczywistości, a o habicie jako obowiązku myśli się dopiero gdy temperatura przekracza 25'C i zwyczajnie się w nim gotujesz, w każdym innym wypadku jest częścią rutyny, jak dla innych poranna kawa czy gazeta czytana do śniadania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteś niesamowita, Twój styl pisania ach..., wspaniałe konstrukcje, wykwintne słowa, podziw i pełen szacunek!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie to niesmaczne mieszanie el. religijnych z modą, czy jak bodajże w zeszłym roku, "modne" były różańce na szyję. Wydaje mi się, że nie powinno się mieszać sfery sacrum z profanum, bez względu czy ktoś jest wierzący czy nie.
    A sesję z zakonnicami to w modzie chyba kolejny sposób na wzbudzenie kontrowersji o które teraz już coraz trudniej i chyba takie zdjęcia nie robią już nawet wrażenia.

    Mam pytanie, czy byłaś kiedykolwiek u dietetyka i uważasz, że ma to jakikolwiek sens? Czy może mi powiedzieć więcej niż miliony stron w internecie? ;]
    L.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie byłam nigdy u dietetyka. Jeśli wielokrotnie próbowałaś już różnych diet i nic nie skutkowało, to warto udać się po profesjonalną konsultację. Oczywiście, że dietetyk powie Ci więcej, niż internet, bo dobierze jadłospis stricte pod Twój tryb życia, Twoje ciało, zdrowie i predyspozycje.

      Usuń
  7. Jakoś nie przekonują mnie te zdjęcia zakonnic - szczerze to w ogóle mi się nie podobają, nie widzę w nich żadnego przesłania. Dziewczyna idąc do zakonu sama wybrała sobie te drogę i wiedziała że będzie musiała się wyrzec przyjemności świata odoczesnego.

    Caaarolyn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym się pani poradzić w pewnej sprawie. Wiem ze pani nie jest specjalistą ale....
    Wiec ja mam 15 lat i tylko 167 wzrostu, ale podobno twarz mam dobrą bo napisały do mnie trzy scout z różnych agencji. Kazały mi się odezwać za jakiś czas gdy urosne. Ale ja wątpię w to że jeszcze kiedykolwiek urosne. A pani w jakim wieku najszybciej urosła ,? Myśli pani ze jeszcze urosne ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wysoka byłam od zawsze, w wieku 16 lat miałam 178 cm. Nie mam zielonego pojęcia, czy jeszcze urośniesz, jeśli tak, to nie sądzę, że będzie to znacząca różnica, ale mogę się mylić - jak sama stwierdziłaś, nie jestem specjalistką.

      Usuń
  9. Czym aktualnie się zajmujesz ,? Z czego żyjesz ?

    OdpowiedzUsuń
  10. Na czym polega współpraca z agencją ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jakim sensie? Sprecyzuj swoje pytanie.

      Usuń
    2. Gdy, już podpiszę umowę z daną agencją, to czego ona ode mnie oczekuje?

      Usuń
    3. Przede wszystkim dyspozycyjności, odpowiedzialności i dbania o swój wygląd. Jeśli agencja załatwi Ci pracę/testy nie możesz grymasić i wybrzydzać. Jeśli agencja załatwia Ci kontrakt, który wcześniej przedyskutowaliście i na który wyraziłaś zgodę, to musisz być konsekwentna i na niego pojechać. Musisz być zawsze w formie, czyli trzymać się wymiarów wpisanych na stronie agencji. To umowa, jak każda inna - agencja jest Twoim pracodawcą, a Ty rzetelnie wywiązującym się z obowiązków pracownikiem.

      Usuń
  11. Ja jestem stanowczo na nie. Nigdy nie lubiłam kontrowersji w modzie.
    Tak w ogóle, to może już słyszałaś, ale w lidlu jest tydzień azjatycki. ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Siódme zdjęcie jest boskie.

    Myślę, że ziarnko prawdy, w końcu to kobiety, które według mnie jednak mają jakiekolwiek poczucie seksualności..

    OdpowiedzUsuń
  13. Fetyszyzacja niezrozumiałego - w konserwatywnym XIX wieku dotknęło to kobiety cierpiące (lub też rzekomo cierpiące) na zaburzenia psychiczne, w liberalnym XXI wieku jak widać to poświecenie dla religii stało się czymś niezwykłym i pociągającym... Przynajmniej w niektórych kręgach.
    W temacie polecam American Horror Story, ten serial całkiem nieźle pokazuje zarówno współczesne koszmary jak i fascynacje, oraz jak jedno nakłada się na drugie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
SZABLONY RZECZYLADNIEJSZE.PL